To przykre, że w dzisiejszych czasach w wielu przypadkach występuje błędne nazewnictwo muzyki klubowej. Ludzie, którzy nazywają muzykę elektroniczną "technem", nie wiedząc do końca czym tak naprawdę się odznacza, sprowadzają ją do ogółu. A przecież "techno" nie jest określeniem rodzaju muzyki klubowej lecz jej gatunkiem, podobnie jak house, trance, breakbeat, jungle, czy hardcore.
Jeśli jesteś miłośnikiem muzyki klubowej, znasz takich kompozytorów jak: Ferry Corsten, David Guetta, ATB, Markus Schulz, Armin van Buuren, Tiesto, Sander van Doorn, Calvin Harris, Afrojack, czy nawet Eric Prydz - ŚWIETNIE TRAFIŁEŚ!
Kto by przypuszczał, że po tak długiej przerwie zespół Daft Punk znów będzie na fali!
Kilka miesięcy temu francuski duet muzyczny zapowiedział, iż rok 2013 będzie należał właśnie do nich. I jak się okazało - chłopcy mieli rację.
Można śmiało powiedzieć, że "Get Lucky" już został najpopularniejszym kawałkiem bieżącego roku. Jest w tej chwili drugim najlepiej sprzedającym się numerem na świecie! Sprzedano już prawie pół miliona egzemplarzy, co przebija sukces z 2000 roku (wówczas Daft Punk cieszył się ogromną popularnością utworu "One more time").
Daft Punk - "One more time"
"Get Lucky" to piosenka, która podoba się (prawie) całemu światu. Powód? Lekka, przejrzysta melodyka, której słucha się łatwo i przyjemnie. Singiel stylizowany jest na funkowedisco z lat 70. Pharrell Williams i jego głos odgrywa tutaj główną rolę. Śpiew jest bardzo "cukierkowy". To wszystko sprawia, że "Get Lucky" szybko wpada w ucho i (chcąc nie chcąc) jesteśmy zmuszeni nucić ją pod nosem do końca dnia.
Obecnie świeżutki hit Daft Punk zajmuje 1. miejsce na listach przebojów m.in. w Anglii, Australii, Dani, Belgi, czy Francji. Rywalizuje m. in. z kawałkiem Pink "Give me a reason", Passenger "Let her go", czy utworem Baauer'a z "Harlem Shake".
Już niebawem odbędzie się premiera albumu "Random Access Memories". To w nim usłyszymy również piosenkę "Get Lucky".
Za 55 dni zaczynamy wakacje. Jeśli nie wiecie jak spędzić najpiękniejsze dwa miesiące w roku, polecam najbardziej imprezowy wyjazd 2013!
Od 11 do 13 lipca na Chorwacji odbywać się będą najlepsze imprezy!
Ultra Music Festival to cykl najlepszej marki eventowej na świecie. W tym roku po raz pierwszy odbędzie się w Splicie, gdzie planowana liczba imprezowiczów to 60 tys. młodzieży z całego świata!
Będziecie mieli możliwość uczestniczyć w Before Camp Party oraz w dwóch dniach Festiwalu w Splicie.
Papaya Day & Night Festival to znany festiwal, który w tym roku odbywać się będzie na chorwackiej plaży Zrce. Wystąpią m.in. Dannic, Thomas Gold, Basto, Wonderland Marine, czy Michal Poliak.
Przygotowane są 2 pakiety:
Standard:
- 2-dniowy karnet na Ultra Music Festival 2013
- Transport autokarowy (opcjonalnie)
- 3 noclegi w Splicie
- Opieka rezydenta
- Cena: od 519 zł
Premium: - 2-dniowy karnet na Ultra Music Festival 2013
- Karnet na Papaya Day & Night Festival 2013
- Transport autokarowy
- 3 noclegi w Splicie
- 4 noclegi w Novalji
- Opieka rezydenta
- Cena: od 1219 zł
To będzie jedno z najważniejszych wydarzeń muzycznych bieżącego roku. Znane gwiazdy, pionerskie rozwiązania, taneczny klimat i słoneczna pogoda mogą sprawić, że będą to jedne z najlepszych dni w Waszym życiu.
Jeśli teraz nudzicie się, odpoczywacie, lub nie macie żadnego konkretnego zajęcia, to polecam włączyć na żywo koncert prosto z Malezji! Do godziny 19.00 możemy spokojnie oglądać
i podziwiać to wydarzenie! Live!
Rzadko kiedy możemy coś nazwać hitem bądź fenomenem roku, zwłaszcza jeśli dopiero się on zaczął.
W tym przypadku nie mamy żadnych wątpliwości, że Harlem Shake już podbił świat Youtub'a.
To zakręcony, trapowy kawałek, który kilka miesięcy temu pojawił się w internecie w wykonaniu Baauer.
Czym jest TRAP?
Ponoć jest to nowy gatunek muzyczny, lansowany przez wytwórnię Mad Decent, która należy do Diplo. "To w skrócie powolny, południowoamerykański rap, raczej instrumentalny, ze strzępkami wokali'.
Czy to będzie rzeczywiście trend w muzyce elektronicznej?
Wracając do Harlem Shake - wszystko zaczęło się od pierwszego filmiku pod tym tytułem, a świat... oszalał. Codziennie pojawiają się nowe wersje na YT (podobno aż 4 tys. na dobę!).
To prawie jak nowy taniec, lecz trudno tu mówić o tańcu z prawdziwego zdarzenia. Nie ma żadnego konkretnego schematu, a głównym celem jest tutaj improwizacja i ruszanie się w sposób luźny, niekiedy absurdalny.
Jak się okazuje, Baauer z "Harlem Shake" jest na szczycie listy hitów itunes, zaraz nad One Direction, Bruno Marsem i innymi!
Oto kilka najbardziej interesujących Harlem Shake'ów :
Co najlepsze - najpopularniejsi Dj'e również zrobili swoje wersje Harlem Shake'ów !
Markus Schulz :
Paul van Dyk :
Jeszcze brakuje wersji Tiesta, czy... David'a Guetty :)
Witajcie!
Po baaardzo długiej przerwie postanowiłam powrócić do pisania i dzielenia się z Wami tym, co dla mnie najważniejsze. Minęło kilka miesięcy od ostatniego posta, ale rok szkolny jest naprawdę pracowity, do tego dochodzą lekcje fortepianu i inne obowiązki, które są dla mnie istotne.
A jak jest u Was? Byliście może na jakiś ciekawych koncertach? Jakie kluby ostatnio odwiedziliście?
Na pewno znacie kawałek "Don't you worry child" Swedish House Mafii. Co prawda, utwór ma już dobrych kilka miesięcy, ale nie bez powodu poruszyłam ten temat.
Całkiem niedawno temu hit szwedzkiej grupy został skrytykowany przez Eda Simsonsa, jednego z dwuosobowej angielskiej grupy Chemical Brothers (drugim jest Tom Rowlands). Chemiczny brat powiedział, że "Don't you worry child" Swedish House Mafii to bzdet. W odpowiedzi Tommie Sunshine zapytał "Jak to się dzieje, że tylu tanecznych artystów czepia się tych, którzy poszli w mainstream?".
Ed zakończył temat mówiąc, że jest to post-modernistyczne podejście do świata i zabija muzykę taneczną. Dodał również, że jest to okropny kawałek. Szkoda, że Simsons krytykuje te rzeczy, które naprawdę mają wysoki poziom, a nie zauważa szerzących się dokoła typowo komercyjnych singli, produkowanych na wielką skalę (mam na myśli np. utwory Davida Guetty).
Cóż, o gustach się nie dyskutuje, ale moim zdaniem ten wielki i ostatni hit Swedish House Mafii jest jednym z największych sukcesów nie tylko samej grupy, ale także muzyki tanecznej. Przypomnę, że zespół zakończył karierę w zeszłym roku, ogłaszając w czerwcu swoją ostatnią trasę koncertową. Powody do tej pory nie są znane. Trzej dj'e rozwiązali zespół. Nie wiadomo, czy zechcą indywidualnie, każdy z osobna podbijać scenę klubową. "Don't you worry child" to ostatni utwór pożegnalny szwedzkiej grupy. Kawałek ten jest formą podziękowania fanom ze strony Dj'ów, a także pięknym gestem (poruszające są słowa oraz teledysk).
Nie ma chyba osoby, która nie znałaby tego utworu. Od kilkunastu tygodni znajduje się w TOP 20 najlepiej sprzedających się singli na świecie.
My możemy tylko podziękować Swedish House Mafii za 4 lata dobrych hitów i życzyć panom nowej, lepszej i owocniejszej kariery! A najlepiej by było, gdyby po prostu wrócili do współpracy... :)
Dla przypomnienia - posłuchajcie jeszcze raz "Don't you worry child" i miejcie na uwadze to, że jest to ostatni singiel szwedzkiej mafii. Nie wiem jak Wy, ale we mnie wzbudza bardzo pozytywne emocje, ale również żal, że tak dobra i powszechnie lubiana grupa została rozwiązana.
Swedish House Mafia - "Don't You Worry Child"
"One (your name)" - to pierwszy kawałek, dzięki któremu głośno zrobiło się wokół SHM.
Wydany został w 2010 roku i do tej pory towarzyszy nam często na imprezach:
Swedish House Mafia - "One (your name)"
Kto się zgadza ze stwierdzeniem Eda Simsonsa? Kto nie? Jakie macie spostrzeżenia na ten temat? Czekam na Wasze opinie.
Tak to już bywa, że jedne zespoły się rozwiązują, inne dopiero tworzą, a jeszcze inne... powracają!
Daft Punk po dłuższej przerwie od koncertów, nagrywania i promowania już niebawem ma wrócić na scenę. Francuski duet muzyczny zapowiedział, że 2013 rok będzie należał własnie do nich. Chłopaków możemy znać przede wszystkim ze znanego hicioru ""Harder Better Faster" z 2001 roku. Niedawno sieć obiegły przecieki o festiwalu Coachella, gdzie mają wystąpić The Rolling Stones i właśnie Daft Punk. Pytanie tylko, czy przerwa nie była za długa i czy dj'om uda się przebić przez wybitne zespoły i powrócić na niegdyś zdobyte szczyty.
Jesteście fanami DP, czy nie bardzo?
Wczoraj świat muzyki klubowej stracił jednego z pionierów muzyki klubowej. Włoski producent Fabio Fritelli (Mo-Do) zmarł 6 lutego. Miał 47 lat. Znany był z kawałka "Eins, Zwei, Polizei", który jak na tamte lata był hitem. Dziś pewnie byłby dla nas "bzdetem" jak to mówi Ed Samsons z Chemical Brothers. Jednak wiele osób na całym świecie ma miłe wspomnienia z tym utworem - z latami 90-tymi i zupełnie innym, dominującym wówczas klimatem.
Fabio został znaleziony w swoim domu w Udinie. Jak na razie przyczyny śmierci nie są znane.